W momencie, gdy humanoidalne roboty staną się lepsze w gromadzeniu kapitału niż ludzie, coś pęka, na co nikt nie jest przygotowany. To nie chodzi o utratę pracy. To jest znacznie dziksze niż to. Zbudowaliśmy kapitalizm na prostym cyklu: ludzie pracują → ludzie zarabiają → ludzie wydają → powtarzaj w nieskończoność Ale humanoidy nie potrzebują drugiej połowy. Nie chcą domów, wakacji ani iPhone'ów. Nie nudzą się i nie kupują impulsywnie dripów, aby farmić aurę. Cała "gospodarka konsumpcyjna" po prostu... znika. Oto część, która nie daje mi spać w nocy... Jeśli są lepsi w zarabianiu pieniędzy, a nie muszą ich wydawać tak jak my, to na co OPTIMALIZUJĄ? Władzę? Replikację? Coś, czego nawet nie możemy sobie wyobrazić? A dla ludzi? Spędziliśmy tak długo definiując siebie jako "pracowników" i "konsumentów", że prawdopodobnie przychodzi moment, w którym to się kończy.