Knausgaard „Szkoła Nocy” — bardzo dobra książka, jej zakończenie sprawiło, że poczułem się fizycznie chory, mdły, prawie oszołomiony lękiem. Prawdziwy koszmar książka, prawdziwe piekło.
Czułem się tak samo, oglądając "Dziedzictwo" po raz pierwszy.
To prawie dokładnie tak, jakbyś połączył "Dziedzictwo" i "Tár".
22