Mam bardzo niską tolerancję na nieuczciwych ludzi. I nie będę udawać, że biznes zawsze jest czysty. Może być bezwzględny, a ja widziałem, jak często sukces jest osiągany w szarych strefach, czasami daleko poza nimi. Przez długi czas wierzyłem, że startupy głównie polegają na tworzeniu prawdziwej wartości: budowaniu, dostarczaniu, szybkim uczeniu się, zdobywaniu zaufania, wykonywaniu pracy. Wciąż wierzę, że to jest sedno. Ale nauczyłem się również, że świat nie nagradza wartości w równy sposób. Niektóre z najważniejszych prac są niedopłacane, niedoceniane i cicho fundamentowe, podczas gdy niektóre z najbardziej finansowo nagradzanych ścieżek nie są najbardziej cnotliwe. Dlatego mam wiele szacunku dla trudniejszej drogi. Uczciwa praca może być wolniejsza, a oglądanie, jak inni pędzą naprzód, oszukując, może wydawać się niesprawiedliwe. Ale jest inny rodzaj siły w odmawianiu wymiany swojego charakteru na momentum. Zwycięstwa mają większe znaczenie, gdy nie musisz ukrywać, jak je zdobyłeś. Szczególnie w kryptowalutach zaufanie jest najrzadszym zasobem. Ludzie byli okłamywani, oszukiwani i wyłudzani tak wiele razy, że klarowność i konsekwencja wydają się prawie rzadkie. Chcę, aby Degen był marką, która nie gra w te gry, która mówi prawdę, nawet gdy jest to niewygodne, i która buduje na dłuższą metę. Nie tylko myślę, że to właściwa droga, myślę, że jest to strategicznie silne. Jestem tutaj, ponieważ chcę być. Lubię budować. Troszczę się o ludzi wokół tego. I zobowiązuję się robić to w właściwy sposób: nie perfekcyjnie, nie na pokaz, ale naprawdę. Będę dalej ciężko pracować, dalej sprawiać, że fajne rzeczy się dzieją, i dalej wybierać długą drogę opartą na zaufaniu. Bo na koniec dnia celem nie jest tylko odniesienie sukcesu. Chodzi o to, aby odnieść sukces, nie tracąc siebie. I chcę, aby Degen był czymś, na co możemy wskazać za kilka lat i powiedzieć: zbudowaliśmy to z integralnością, i to przetrwało.