On nie potrafi utrzymać myśli. On nie potrafi wyrazić swojego zdania. On nie potrafi komunikować powagi. A jednak globalne rynki, sojusze i bezpieczeństwo są zmuszane do reagowania w czasie rzeczywistym na tego rodzaju wystąpienia. Supermocarstwo prowadzone przez człowieka, który zamiast polityki wygłasza niespójne dziecięce anegdoty, ma być traktowane poważnie przez globalne rynki. Tak wygląda instytucjonalny upadek.