kryzys płodności nie jest tajemniczy, gdy prześledzisz mechanizm edukacja kobiet -> opóźnione małżeństwo -> skompresowane okno płodności -> mniej dzieci -> spadek populacji to nie jest argument przeciwko edukacji, ale przeciwko udawaniu, że biologia negocjuje z harmonogramami kariery mężczyźni nie zbudowali gospodarki, w której rodziny mogłyby się formować zgodnie z biologicznymi harmonogramami. to jest przyczyna, której nikt nie chce nazwać. wszystko inne to wtórne radzenie sobie.