Google twierdzi, że najtrudniejszą częścią zasilania nowych centrów danych nie jest podpisywanie umów na energię, lecz podłączenie do systemu przesyłowego, z czasem oczekiwania sięgającym nawet dekady w niektórych obszarach. Tak więc boom AI utknął teraz w biurokracji związanej z siecią i kablami. Co jest większym wąskim gardłem dla wzrostu AI: chipy, elektryczność czy połączenia z siecią?