Szczerze mówiąc, nic mnie bardziej nie irytuje niż rozmowy z ludźmi, którzy nie mogą włączyć kamery i używają pseudonimu. Nie wzbudza to we mnie żadnego zaufania. Całkowicie szanuję twoją decyzję o byciu anonimowym, ale jeśli nie mam żadnych możliwości działania, gdy nie płacisz swoich rachunków lub nie wywiązujesz się ze swoich zobowiązań, to wychodzę, bo.