Najlepsze jest to, że ci goście sami się eliminują z przyszłego zasobu genetycznego. A ten facet Justin Waller potrzebuje nowego krawca, jeśli jego ubrania byłyby jeszcze ciaśniejsze, to byłyby medycznie wszczepione. Cała sytuacja to czysty teatr, doskonały przykład, dlaczego każdy powinien być sprawdzany przynajmniej raz w życiu, publicznie.