Don Lemon SKŁAMAŁ po tym, jak DOJ wszczęło śledztwo w sprawie jego zaangażowania w działania anty-ICE, które zalały kościół w Minneapolis. WIEDZIAŁ dokładny ADRES i wiedział, że zamierzają zakłócić nabożeństwo. PO: Lemon: „Więc pozwólcie, że to wyjaśnię: czy to jest prokurator generalny? Nie wiem, Boże, jak ona ma na imię, coś Hammond @AAGDhillon... Nie wiedziałem nawet, że idą do tego kościoła, dopóki ich tam nie śledziliśmy… Gdy protest się rozpoczął w kościele, zrobiliśmy akt dziennikarstwa.” PRZED: Organizator aktywistów: „Wszyscy mamy adres, prawda?! Lemon: „To jest operacja, która jest tajna. Zaprosili ludzi i nie mogą powiedzieć, co się wydarzy.” Lemon: „Nie zamierzamy ujawniać żadnych informacji.” Lemon: „Wiesz, dokąd idziesz?” Kierowca: „Tak.” Lemon: „Nie wiemy, co się dzieje. Trochę wiemy, ale nie wiemy, jak to się potoczy, prawda?” Lemon: „Jesteśmy tutaj. Myślę, że może, jeśli po prostu to nagrasz w kościele.” Producent: „Nie nazywaj lokalizacji.” Lemon: „Nie nazywam lokalizacji.” Producent: „Czy wierni naprawdę są na żywo zamiast być na nabożeństwie teraz?” Lemon: „Nie, ale będą się zastanawiać: 'Dlaczego Don Lemon jest tutaj w niedzielny poranek? Niedzielny poranek w kościele.'”