"Wow, stary, słyszałeś, co clavicular powiedział do tristana tate?" Nie. Nie słyszałem. Słyszałem, jak starożytny wiatr delikatnie głaszcze trzciny, które otaczały tętniący życiem strumień. Patrzyłem i płakałem, gdy wielki chór żab, sów, świerszczy i duszków podniósł swoje głosy ku chwale Boga.