Uderza mnie to, jak wyciągnęli niewinnego faceta na zimno z bronią w ręku w bieliźnie, jeździli z nim przez godzinę, zanim zdali sobie sprawę, że popełnili błąd, a potem nie mieli podstawowej ludzkiej przyzwoitości, aby PRZEPROSIĆ. Nawet nie powiedzieli "Przykro mi, panie." Nic.