Otrzymuję zaproszenia (z kosztami i wszystkim) do wygłoszenia wykładów na tych branżowych konferencjach i reprezentowania tej przestrzeni. Wykłady. Czasami 1 godzina. Z relacjami w mediach. I ogromną obecnością web2. Tymczasem konferencje web3, które potrzebują treści, wciąż "zapraszają" nas do zapłacenia 40 tys. za 15-minutowy szybki wykład pomiędzy startupami próbującymi promować kolejną platformę handlową w stylu cookie-cutter. Prace nie zakończone.