Intel usunął się jako wąskie gardło w ścieżkach weryfikacji online, gdy zaczął odchodzić od (cytatów EPID + weryfikacji IAS) na rzecz (zabezpieczeń DCAP + lokalnej weryfikacji). Dało to klientom centrów danych większą kontrolę nad poświadczeniem, ale również nałożyło ciężar poprawnej weryfikacji na weryfikatorów. Teraz poprawność poświadczenia jest tylko tak dobra, jak implementacja weryfikatora. Zastanawiam się, czy to był właściwy ruch. ---- Dla kontekstu, oto schematy EPID i DCAP: