mfers woleliby wyjść z drogi, aby bez zaproszenia zbierać pieniądze na projekt, w który nie są zaangażowani (ani szczerze mówiąc, nie obchodzi ich), oddać te pieniądze deweloperowi bez żadnych zobowiązań, mając nadzieję, że podejmie się odpowiedzialności za zarządzanie/promowanie tokena, marketing, zaangażowanie społeczności, komunikację itd. (razem z wszystkimi prawnymi i reputacyjnymi ryzykami, o które deweloper nigdy nie prosił ani ich nie chciał) zamiast kupować monety własnościowe, gdzie założyciele dosłownie proaktywnie zapisali się na wszystkie te rzeczy z góry w ramach platformy, która egzekwuje zasady, prawa posiadaczy i zarządzanie skarbem a potem zastanawiają się, dlaczego są biedni