Don Lemon naprawdę włamał się do kościoła z radykalnymi protestującymi dzisiaj rano, przerwał całe nabożeństwo (najprawdopodobniej przerażając wszelkie obecne dzieci) i teraz próbuje udawać, że jest Martinem Lutherem Kingiem Jr., walczącym o prawa obywatelskie. Co za idiota.