Mam trudności z uwierzeniem, że ludzie są *naprawdę* rasistami, w tym, jakby, sprawiedliwie przesadzonym, co wykracza daleko poza niuanse rzeczywistości, typie rasizmu. Instynktownie myślę, że to żart, jakby ludzie udawali, żeby być kontrowersyjni, bo wydaje się niemożliwe, że ludzie *naprawdę* w to wierzą.