Większość z nas żyje w pół-sennym stanie: wykonujemy nasze codzienne zadania, a dni przelatują obok. Dwiema wyjątkami są dzieciństwo i te chwile, kiedy jesteśmy zakochani. W obu przypadkach nasze emocje są bardziej zaangażowane, bardziej otwarte i aktywne. A my utożsamiamy odczuwanie emocji z odczuwaniem większej żywotności.