Nie spodziewałem się tej odpowiedzi: "Dosłownie zadzwoniliśmy do FBI i powiedzieliśmy: „Hej, ktoś nam to wysłał. Na pewno tego nie włączę.” Natychmiast włożyliśmy to do sejfu ogniowego i powiedzieliśmy: „To albo jest podsłuchiwane, albo to bomba.” To jak—kto by to zrobił? To szalona rzecz." Adam Goldstein (@adamgoldstein13) CEO Archer (@flyarcher) . . . A teraz, co było najdziwniejszym, co kiedykolwiek się zdarzyło? Najdziwniejszą rzeczą, która kiedykolwiek się zdarzyła… um, raz polityk—nie wymienię nazwiska polityka. To był Demokrata. Polityk wysłał mi pudełko. A w pudełku była notatka, która mówiła: „Hej Adam, chciałbym się z tobą spotkać.” To bardzo znany polityk, którego byś znał. Po prostu napisał: „Chciałbym się z tobą spotkać.” A w środku był telefon. Napisało: „Zadzwoń do mnie.” A ja pomyślałem: „Kto wysyła telefon pocztą?” Pomyślałem: „To na pewno pułapka.” Oczywiście, to była pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy. Więc dosłownie zadzwoniliśmy do FBI i powiedzieliśmy: „Hej, ktoś nam to wysłał. Na pewno tego nie włączę.” Natychmiast włożyliśmy to do sejfu ogniowego i powiedzieliśmy: „To albo jest podsłuchiwane, albo to bomba.” To jak—kto by to zrobił? To szalona rzecz. Więc zadzwoniliśmy do biura polityka. To naprawdę było prawdziwe. Wysłali telefon. I powiedziałem: „Jeśli chcesz porozmawiać, możemy po prostu zrobić Zooma. To może być lepszy sposób niż wysyłanie telefonu.” Nawet googlowałem ten telefon, a to była jakaś dziwna marka—chińska marka, której nigdy wcześniej nie widziałem.