Oglądałem Longlegs zeszłej nocy. Bardzo przerażający z dobrymi skokami w fotelu, dosłownie miałem dreszcze w jednej scenie. To jak bardziej pokręcona, ale mniej wiarygodna wersja Milczenia owiec. Świetna kinematografia. Nic Cage w roli złoczyńcy jest nie do poznania. 8/10.