Oryginalny grzech pieniądza niesuwerennego to tarcie. Tarcie w pieniądzu towarowym zmusza społeczeństwa do wyboru szybkości kosztem samodzielnego zarządzania. Wygody kosztem kontroli. I zaufania kosztem weryfikacji. Ten łuk powtarzał się w imperiach, królestwach, republikach - za każdym razem. To tarcie rodzi emitenta. Emitent podbija towar. Ludzie tracą suwerenność w zamian za wygodę, która powoli staje się przymusem. Gdy pośrednicy kontrolują emisję i rozliczenia, kontrolują: • kto ma dostęp • kto jest cenzurowany • kto dostaje pomoc • czyje bogactwo jest deprecjonowane • czyja przyszłość jest zastawiana dla "stabilności" W ten sposób każda waluta towarowa staje się bronią polityczną. Jeśli nie naprawisz tarcia, nie naprawisz suwerenności. Jeśli nie naprawisz rozliczeń, nie naprawisz zaufania. Jeśli nie naprawisz emisji, nie naprawisz pieniędzy. A jeśli nie naprawisz pieniędzy, wszystko inne się psuje. Jaka jest rozwiązanie?...