🇺🇸 SZALENSTWO JAKE'A LANGA: ZNAK CZASÓW Wczoraj prawicowy aktywista Jake Lang został zaatakowany w Minneapolis, gdy prowadził wiec pro-ICE. Krzyczano na niego, skradziono mu kamizelkę ochronną przez nieobliczalnego radykała, a on przeszedł przez ulice zakrwawiony po tym, jak jego przemówienie wzburzyło tłum, który zaatakował go w jego samochodzie. Zanim pandemonium się skończyło, internet wyobraził sobie dwa skrajnie przeciwstawne scenariusze. Niektórzy widzieli liberałów stających w obronie nienawistnego ekstremisty; inni rozpowszechniali pogłoski, że to kolejny przykład na to, jak brutalna jest lewica. Ironią jest to, że być może nie było tutaj żadnego bohatera dla żadnej ze stron. Przed atakiem, który nigdy nie jest usprawiedliwiony, Jake wyrażał poglądy tak ekstremalne, jak sugerowanie, że bycie Amerykaninem jest ściśle definiowane przez bycie białym. W szkolnym stylu, kpił z akcentów innych. Radykalni lewicowi kontrprotestujący przewidywalnie zachowywali się agresywnie. A pierwszą rzeczą, która zginęła wśród retoryki, była jakakolwiek niuans dotyczący tego, czy to była czarno-biała konfrontacja między dobrem a złem. Jeśli byłeś po prawej stronie, jedyne filmy, które prawdopodobnie widziałeś, to te, na których Jake był atakowany; dla tych po lewej stronie, filmy, które zyskały największą popularność, to te, które sprawiały, że Jake wydawał się jak najbardziej nieprzyjemny. Właśnie tam, niestety, znajdujemy się teraz, gdy dochodzi do tego rodzaju starć. I tam sytuacja staje się niebezpieczna. Źródło: @UR_Ninja, @Hunter19302