Niestety, to niezwykle trafne. Najczęstszym tematem rozmów w ciągu ostatniego roku było opuszczenie Wielkiej Brytanii. Ludzie widzą tylko zjazd w dół od tego momentu. Nowszym sygnałem jest to, że ludzie w pewnym sensie mają nadzieję, że stanie się tak źle, że nastąpi radykalna zmiana. Upadek jest już w cenach, można tam dotrzeć szybciej. Główna akceleracja.