Gdybym był Elonem Muskiem, nigdy nie sprzedałbym CyberCaba ani robota Optimusa. Zmusiłbym wszystkich do wynajmowania go, czy to na milę, godzinę, czy tydzień. W ten sposób można zoptymalizować wykorzystanie tych rzeczy dla celów Tesli, która wciąż dąży do wprowadzenia nas w zrównoważony, obfity świat. Przez ostatnie osiem lat byłem gospodynią domową w Dolinie Krzemowej, robiąc dużo prania, zmywając naczynia i trochę gotując. Prawda jest taka, że typowa amerykańska rodzina będzie miała trudności z zakupem jednego z tych robotów do swojego domu. Jednak jeśli moglibyście wynająć jeden do prania, byłoby to znacznie bardziej przystępne. Robot za 100 000 dolarów mógłby być wynajmowany za około 20 dolarów za godzinę, podczas gdy hurtowy koszt eksploatacji wynosiłby tylko około 4 lub 5 dolarów za godzinę. Problemy z konserwacją (takie jak złamane ręce, zużyte baterie czy siłowniki wymagające wymiany) byłyby pokrywane z opłaty za wynajem. Ten model pozwala również rządowi lub Tesli dostosowywać ceny w zależności od regulacji. Ostatecznie możemy zobaczyć roboty regulowane, aby pomóc w opłaceniu mieszkań i żywności dla wszystkich. Jeśli sprzedasz roboty bezpośrednio, trudno jest odzyskać koszty z nowych regulacji, ale jeśli je wynajmujesz, możesz po prostu podnieść cenę, aby pokryć te koszty, gdy się pojawią. Model wynajmu oferuje kilka zalet: 1. Dzielenie zasobów: Jeden robot mógłby być dzielony między sąsiadów lub różne firmy. Firma może potrzebować robota tylko na osiem godzin dziennie do wykonania konkretnej pracy; po tym czasie mógłby być zwrócony do sieci, aby pracować jako ochroniarz w nocy. 2. Maksymalizacja użyteczności: To zapewnia, że każdy pojedynczy robot jest wykorzystywany w pełni, zapobiegając bogatym osobom kupującym je tylko po to, aby stały bezczynnie w garażu lub były używane tylko na imprezach. 3. Ciągłe przychody: To zapewni Tesli stały strumień przychodów, co preferują inwestorzy. Wygląda na to, że Tesla już sygnalizuje tę zmianę, odchodząc od sprzedaży Full Self-Driving (FSD) bezpośrednio. Od lutego podobno wynajmują oprogramowanie za 100 dolarów miesięcznie. Wkrótce wejdziemy w świat, w którym wszystko jest wynajmowane w zależności od Twoich bieżących potrzeb, i nie zdziwiłbym się, gdyby to była droga, którą Elon Musk wybierze w przyszłości. Wielkie pytanie dotyczące CyberCaba brzmi: (a) Czy Elon chce, aby klienci sfinansowali finansowanie sieci Robotaxi, aby nie musiał wkładać tyle pieniędzy z góry? (b) Czy chce sam posiadać wszystkie przychody z sieci? Widzę, dlaczego chciałby mieć wszystko. Gdybym był Teslą lub Elonem, dokładnie w ten sposób patrzyłbym na świat. A Ty? Przy okazji, jestem na autostradzie 101 w szybkim pasie, podążając za dwoma Teslami i pisząc to, rozmawiając z Typeless (którego uwielbiam) i używając głosu do pisania tych postów. Jeśli jesteś w autonomicznym samochodzie, zaopatrz się w dobry system głosowy. Lubię Typeless, ale są też inne, które są naprawdę dobre — po prostu upewnij się, że dostaniesz jeden z nich!