Uważam, że to wymowne, jak najwyższe budynki wznoszone w Nowym Jorku w latach 2010-tych były smukłymi wieżowcami wzdłuż Central Parku jako przestrzeń mieszkalna dla miliarderów, a teraz w latach 2020-tych to masywne biurowce tuż obok Grand Central dla dojeżdżających z Connecticut