W książce Trevora Paglena "Puste miejsca na mapie" mówi o kontraktorach pracujących nad tajnym projektem obok Strefy 51. Pracownicy na miejscu byli narażeni na dym z palących się metamateriałów i zachorowali na śmiertelną formę raka. Rząd odrzucił sprawę, ponieważ "Strefa 51 nie istnieje."