"Zrezygnowałem" z pozycji szefa ekosystemu w StarkWare, ale nie zamierzam opuszczać Starknet. Dziś rano ogłosiłem, że rezygnuję z pozycji szefa ekosystemu. Zalały mnie wiadomości. Ludzie założyli najgorsze: Abdel odchodzi, opuszcza StarkWare, porzuca Starknet. Pomyliły się. Nie opuszczam StarkWare. Nawet w najmniejszym stopniu. Zmienię rolę na coś, co jest bliższe sednu tego, dlaczego codziennie wstaję. Mój nowy tytuł: Szef Technologii Wolności. Mój cel: uzbroić ZK-STARKi, aby budować narzędzia, które oddają suwerenność w ręce jednostek. Prywatność, której nie można odebrać. Pieniądze, które nie mogą być zamrożone. Tożsamość, której nie można śledzić. Mowa, której nie można uciszyć. Wracamy do korzeni. Starknet będzie warstwą wykonawczą, gdzie weryfikowalna obliczenia skalują się do miliardów. Gdzie matematyka egzekwuje integralność bez zaufania do kogokolwiek. Gdzie obietnica Bitcoina w końcu uwalnia się od własnych łańcuchów i staje się uniwersalna. Bo Bitcoin pokazał światu, że kod może omijać instytucje. Ale kod potrzebuje więcej niż przekonania, aby przetrwać. Potrzebuje gospodarki, która sama się opłaca, zachęt, które łączą budowniczych z użytkownikami, infrastruktury, której władza nie może zagłodzić. ZK to brakujący prymityw. Dowody, które przekonują bez ujawniania. Obliczenia, które każdy może zweryfikować, ale nikt nie może sfałszować. W ten sposób odwracamy asymetrię. Trzydzieści lat temu garstka wizjonerów przewidziała to. W 1993 roku Eric Hughes napisał, że prywatność jest niezbędna dla otwartego społeczeństwa w erze elektronicznej. Ostrzegał, że nie możemy oczekiwać, że rządy lub korporacje przyznają nam prywatność z dobroci serca. To przynosi im zyski, aby nas obserwować. Musimy więc bronić jej sami, za pomocą kryptografii, anonimowych systemów, kodu, który piszemy i uwalniamy na wolność. ...