Nie ma nic, nic, ale nic, co mogłoby usprawiedliwić to, co nam zrobiono, Kubańczykom, tutaj na Ziemi. Nie ma ideału, ani religii, ani systemu politycznego, który mógłby usprawiedliwić takie cierpienie. Jesteśmy narodem zranionym, zmęczonym, porwanym przez tyrana od 67 lat i wciąż licząc. I co najboleśniejsze, nigdy nie widziałem społeczności międzynarodowej z napisem „Wolna Kuba”. To była długa i cicha walka, którą musieliśmy znosić sami przez długi czas. Dzięki Bogu dzisiaj pojawia się światło, składające się z młodych liderów, z braci z innych krajów i z rządu USA… od nas zależy, aby to światło się nie zgasło. Dziękuję bratu z tego wideo za pracę, którą wykonuje, pomagając najbardziej potrzebującym, aby dać przynajmniej jeden posiłek radości i nadziei. #legionindependencia #GeneraciónIndependencia