Matt Damon i Ben Affleck w podcaście Rogana rozmawiają o tym, jak Netflix zmienił filmowanie. Głównym zagadnieniem jest radzenie sobie z rozproszonymi widzami. Aby ich utrzymać w napięciu, "powtarzasz fabułę 3-4 razy w dialogu, ponieważ ludzie są na swoich telefonach." Następnie, w filmach akcji, zmieniasz kolejność kulminacyjnych walk. W tradycyjnych filmach akcji miałbyś "trzy kluczowe sceny" w każdym akcie (I, II, III) i każda z nich "narastała" (wydawano duże pieniądze na trzecią kluczową scenę). Ale streaming musi przyciągnąć widzów w ciągu 5 minut, więc zachętą jest umieszczenie dużej bitwy lub sekwencji akcji znacznie wcześniej. Ponadto, reżyserzy mają mniejszą motywację, aby film wyglądał świetnie, ponieważ tak wiele osób ogląda na laptopach i telefonach. Mówią, że streaming pozwala na większe ryzyko w projektach, ponieważ ekonomia kin jest nastawiona na IP, kontynuacje i superbohaterów. Przykład: niezależny film z budżetem 25 mln dolarów wydawałby 25 mln dolarów na marketing (stosunek 1:1). Ale ponieważ dzieli wpływy z biletów z kinem, film musi zarobić 100 mln dolarów (połowa z tego to 50 mln dolarów), aby osiągnąć próg rentowności. Są realistyczni co do stanu filmu i nazywają to problemem podaży i popytu. Jeśli popyt jest na oglądanie w domu (np. Netflix 300 mln+ subskrybentów), to podejście do filmowania zmieni się, aby zaspokoić algorytm. Kiedy będzie popyt na kino, Damon połączy siły z Christopherem Nolanem, aby stworzyć "Odyseję".
@nic_carter osobno, naprawdę podobał mi się Trillion Dollar Salvage, szczególnie zwrot „zwróć monety” na końcu 🙏
620