Reza Pahlavi: Ta faza przejścia [potrzebuje] jedynej osoby, której ludzie mogą zaufać jako neutralnemu arbiterowi. Numer jeden to integralność terytorialna Iranu. Drugą zasadą… wyraźne oddzielenie religii od państwa. To nie jest proces, w którym wybierany jest tymczasowy rząd. To dobrowolny krok. Nie robię tego wbrew ich woli. Robię to na ich prośbę. Chcą mieć kogoś, komu mogą zaufać, a tą osobą w tym momencie jestem ja. Wezwali mnie konkretnie. Oczywiście, że nie wszyscy.