Szczerze mówiąc, to świetny pomysł na sitcom: W lodowej pustyni Grenlandii, zespół NATO składający się z 13 Niemców, 2 Norwegów, 3 Szwedów, 15 Francuzów i 1 samotnego Brytyjczyka musi "bronić" Arktyki przed... cóż, głównie nudą, niedźwiedziami polarnymi i narodowymi stereotypami. Stacjonując w odległej placówce w Nuuk, ich największymi wrogami są syndrom kabinowy, zamarznięta hydraulika, Duńczycy, którzy ciągle zapominają, że tam są, oraz oni sami. Nieustannie przygotowują się na absurdalne zagrożenie amerykańskim przejęciem, mając do dyspozycji siły mniejsze niż zespół do quizów w pubie. Serial będzie miał wszystko - drobne narodowe rywalizacje, które wynikają z historii, obraźliwe kulturowe stereotypy, frustrację z powodu biurokracji NATO, a ponieważ to takie europejskie, cała sprawa będzie dość gejowska. A, i powracającym motywem będzie to, że będą ciągle dokuczać samotnemu Brytyjczykowi.