>wracam do domu do SF dzisiaj wieczorem >ostatni dzień na siłowni w Australii >zauważam najsprawniejszą kobietę na siłowni >podchodzi do mnie >myśli o odwołaniu lotu, ożenieniu się z nią i osiedleniu w moim rodzinnym mieście z rodziną krążą mi w głowie >pyta mnie, czy mógłbym się przesunąć, żeby mogła sięgnąć talerzy 10 kg