Wydaje mi się, że to, co mówiono nam o radykalizacji przez ostatnie 10 lat, jest dokładnie odwrotnością tego, co wydarzyło się w rzeczywistości. Mówiono nam, że mężczyźni coraz bardziej radykalizują się w prawo i że jest to zła rzecz. To, co się naprawdę wydarzyło, to to, że kobiety coraz bardziej radykalizują się w lewo. O tym nie mówi się zbyt wiele, ale w miarę jak się o tym mówi, w każdym przypadku będzie to przedstawiane jako coś dobrego.