OBEJRZYJ: Mieszkaniec Miami Beach został skontaktowany przez policję po tym, jak skomentował burmistrza w grupie na Facebooku. Burmistrz twierdził, że to może „wywołać przemoc.” Brak oskarżeń. Brak aresztu. Tylko ostrzeżenie. Czy to ochrona bezpieczeństwa publicznego - czy przekraczanie granic cenzury? Co o tym myślisz? ⬇️ 🇺🇸