Pracownik wszedł do biura szefa i poprosił o podwyżkę o 20K. Właśnie zakończył projekt, który zaoszczędził firmie 200K rocznie. Obliczył to na serwetce przed spotkaniem. Czuł się niepokonany. Szef spojrzał na niego i powiedział: "naprawdę doceniamy twoją pracę. Ale w tej chwili nie ma na to budżetu." Pracownik: "Nie ma budżetu? Właśnie zaoszczędziłem wam 200K." Szef: "To inny budżet." Pracownik wrócił do swojego biurka i podjął decyzję: Dostaną dokładnie to, za co zapłacili. Nic więcej. Koniec z zostawaniem po godzinach. Koniec z ochotą do dodatkowych projektów. Koniec z tym całym "graniem zespołowym". 40 godzin tygodniowo. Ani minuty więcej. Nagle pracownik miał mnóstwo wolnego czasu. Zaczął dzwonić do firm z samochodu podczas lunchu. Próbując sprzedawać strony internetowe. Cztery miesiące później jego dodatkowa działalność zaczęła przynosić dodatkowe pieniądze. Dwa miesiące później, 15K. ...