Pięciominutowa rozmowa z którąkolwiek z tych dziewczyn całkowicie obala wszelkie twierdzenia, że ma to cokolwiek wspólnego z "wojną kulturową prawicy." To są zwyczajne dziewczyny, które doświadczyły niesprawiedliwości i niebezpieczeństwa ze strony partii Demokratycznej i jej powiązanych instytucji. Wszystko, co zrobiła prawica, to stanęła w obronie tych dziewczyn, gdy partia Demokratyczna i jej powiązane instytucje odpowiedziały na sprzeciwy wobec niesprawiedliwości i niebezpieczeństwa, które im zadawały, grożąc, oczerniając, milcząc i karząc je. Na tej kwestii istnieje wyraźne i jednoznaczne dobro i zło. Ci, którzy bronili tych dziewczyn przed niesprawiedliwością i niebezpieczeństwem, mieli rację. Ci, którzy zadawali im niebezpieczeństwo i niesprawiedliwość, mieli rację.