Ukraińskie władze wszczęły postępowanie karne przeciwko rosyjskiemu opozycjoniście Leonidowi Wołkowowi za jego komentarze na temat Budanowa, Jermaka i Podolaka. Sprawa dotyczy zarzutów o usprawiedliwianie rosyjskiej agresji oraz obrażanie honoru i godności personelu wojskowego. Wcześniej informowano, że litewskie władze przeglądają uwagi Wołkowa na temat Denisa Kapustina, szefa "Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego", a także ukraińskich polityków Andrija Jermaka, Mychajła Podolaka i Kyryła Budanowa. Litewscy urzędnicy mogą również ponownie rozważyć swoją decyzję o przyznaniu Wołkowowi statusu rezydenta. W prywatnych wiadomościach z byłą pracownicą rosyjskiej fundacji antykorupcyjnej Navalnego, Anną Tiron, Wołkow wyraził zadowolenie z powodu śmierci Kapustina (później ujawniono, że była to inscenizacja). Nazwawszy Budanowa "nikczemnym wiejskim technokratą politycznym", wyraził nadzieję, że Budanow, Jermak i Podolak "trafią do więzienia."