Media i grupy zajmujące się „prawami człowieka” krzyczały bez przerwy o tym, że zagraniczni dziennikarze są trzymani z dala od Gazy, ponieważ jest to aktywna strefa wojny. Są całkowicie cisi w sprawie całkowitego zablokowania komunikacji w Iranie—brak internetu, brak telefonów, brak relacji z zewnątrz.