Reporter spędził 5 dni na protestach ICE i odkrywa, że są one zorganizowane i opłacane Mówi, że rano rozmawiają o „zmianach” Każda grupa protestujących dostaje określoną dzielnicę i mają „czas na osiągnięcie celu” Protestujący przyłapani na mówieniu „zrobiłem swoją zmianę” „Byłem na miejscu przez pięć dni. I jedna rzecz, którą zacząłem zauważać, to że rzeczywiście robią to w zmianach. Ciągle to słyszałem. Pierwszego ranka, kiedy tam byłem, kobieta powiedziała: Hej, ludzie, wychodzimy do dzielnic. Osiągnęliśmy nasz czas na cel. — A potem usłyszałem kogoś, kto powiedział: o, zrobiłem swoją zmianę.”