pozwoliła mi uderzyć, ponieważ pozwalała mi uderzać przez pokolenia w nieskończonej liczbie przeszłych żywotów w cyklu karmicznym. czasami jako czterorogie antylopy, jako ziarnko pyłku na dzwonku, a nawet jako glony otaczające hydrotermalne kominy na dnie głębokiego morza