Ostatnio dużo myślę o odkrywaniu sztuki cyfrowej. A co jeśli nie chodziłoby o obserwujących czy timing? Co jeśli istniałby mechanizm, który ujawniałby prace na podstawie czegoś innego niż zasięg? Nie jestem pewien, jak to miałoby wyglądać, ale nie mogę przestać o tym myśleć.