Chciałbym zobaczyć Iran uwolniony, ale żaden Amerykanin nie może zginąć za Iran. Ścięcie reżimu wymagałoby masowej śmierci — po obu stronach, walka blok po bloku, straszne rzeczy, walka z fanatyczną armią, chyba że użyjesz EMP na Teheran. Nie interesuje mnie kilka tuzinów czy setka martwych Amerykanów ciągniętych po kamerach. Świat miał 50 lat, aby się z tym uporać. Barack Obama wspierał reżim przez lata. Niech on wyśle swoje dzieci, aby posprzątały jego bałagan.