Doszedłem do wniosku, że tacy jak Starmer cierpią na szok przyszłości. Spędził swoje życie, promując przestarzałą ideologię i teraz nie potrafi poradzić sobie z tym, jak zmienił się świat, zostawiając go w tyle. Desperacko pragnie, aby wszystko było tak, jak było, kiedy polityk z Partii Pracy mógł kłamać i zmieniać zdanie, a jedynym, który mógłby go za to skrytykować, byłby zadowolony, państwowy piesek mediów dziedzicznych. Jest tak samo dinozaurem jak Corbyn.