Szczere pytanie do ludzi z "Murica First", którzy nie chcą angażować się w konflikty zagraniczne. Jaki jest dokładnie wasz tok myślenia? Uniknięcie strat wśród amerykańskich żołnierzy? (Walki to głównie drony i ataki) Uniknięcie marnowania pieniędzy? (Marnujemy znacznie więcej w kraju niż za granicą) Uniknięcie braku wzmocnienia obrony w kraju? (Geograficznie jesteśmy kiepskim celem, a nasza ludność jest uzbrojona po zęby). Proszę, oświećcie mnie.