Nazywam to "Zanieczyszczeniem Publiczności." Kiedy stajesz się viralowy, nie zdobywasz publiczności. Zdobywasz losową próbkę internetu, głównie ludzi szukających kolejnej dawki stymulacji. Ci ludzie znaleźli cię, ponieważ pojawiłeś się w ich feedzie podczas sesji poszukiwania dopaminy, a nie dlatego, że szukali rozwiązań swoich problemów lub dlatego, że zaufany przyjaciel cię polecił.