19-letni rzekomo wysłał SMS-a do swojego taty, gdy podpalał synagogę w Mississippi, sam się zapalił, wyznał tatusiowi, a tata natychmiast zadzwonił do FBI, a potem wyznał FBI. Mówi, że to zrobił z powodu "żydowskich powiązań" synagogi. No nie, Sherlock! Nie jest najjaśniejszą żarówką.