to dopiero początek, ale widzę wzrost bezsensownych tekstów myślowych wspieranych przez LLM-y, które mają na celu zwiększenie zaangażowania. Nie chodzi tylko o publikowanie treści. Treść musi wspierać czyjeś zainteresowanie jej czytaniem. Niektórzy szybko wypalą swoją dobrą wolę i po co.