Mniej mnie denerwuje koszt renowacji Fedu, a bardziej to, że projekty wyglądają jak nieświęty potomek statku wycieczkowego i skandynawskiego więzienia. (Plus straszne niedopasowanie do neoklasycznego budynku Fedu.) Jeśli mamy budować pałace dla naszych biurokratów, to czy mogą przynajmniej być ładne?