Były gubernator Fed, Larry Lindsey, właśnie był w CNBC, opowiadając o rosnącym wzroście PKB, ale ani razu nie wspomniał, że trzy czwarte tego +4,3% w trzecim kwartale pochodziło z ogromnego spadku wskaźnika oszczędności i kurczenia się wolumenów importu. Jeśli wyeliminujemy te wkłady, gospodarka rosła w imponującym rocznym tempie +1%. Atlanta Fed przewiduje wzrost powyżej +5% na Q4 z powodu rosnącego eksportu złota. Wielka sprawa. Nie wspomniano również o tym, że realne organiczne dochody do dyspozycji osobistej stagnowały przez drugi kwartał z rzędu w Q3. Niesamowite, jak nawet najgenialniejsze umysły makroekonomiczne są oszukiwane przez tę gospodarkę Potemkina.