BSC możesz traktować jak zabawę, baw się do końca roku, wsiadasz do Mercedesa i wracasz do domu w chwale, wujek każe ci usiąść w centrum stołu, kuzynka, której nigdy nie widziałeś, pamięta, że nie jesz cebuli ani imbiru, rozmawiacie o codziennych sprawach, otwierasz Maotai, kurczak jest świeżo zabity, ryba jest dzika, a czerwone koperty, które wyciągasz, nie są ani trochę puste, starsi wznoszą kielichy i przyglądają się twojej mimice, mając nadzieję, że załatwisz pracę dla kuzynki, w końcu znają cię od małego.