w ostatnim cyklu standard branżowy opierał się na "arbitrażu jurysdykcyjnym" > celem była wiarygodna zaprzeczalność, gdzie projekty dzieliły swoją tożsamość na dwie części: c-corp, która buduje oprogramowanie, oraz offshore, który emituje token @Lighter_xyz całkowicie zmienia kierunek dokładnie zmieniają naturę aktywa co jest proste, ale agresywne: > amerykańska firma jest prawnie zobowiązana do działania wyłącznie na koszt (zero zysku) > obciąża protokół tylko wydatkami i niczym więcej poprzez strukturalne opróżnienie firmy z zysku, argumentują, że token nie może być akcją, ponieważ nie ma zysków korporacyjnych do roszczenia.